Obrazek

Dzień zagłady!

01.04.2015
Napisane przez: Kokakolaami
Obrazek

Cześć i czołem moi drodzy!
Ponownie witam Was ja, Kokakolaami.
Pozdrawiam Was serdecznie z cudownego kraju dostatku i rajskich uciech zwanym Polską. Konkretnie mam na myśli południową jej część. Fantastyczną pogodę mamy dzisiaj, nieprawdaż? To znaczy, nie wiem jak u Was, ale u mnie sypie śnieżek ;P Matce Naturze chyba pochrzaniły się święta i na Wielkanoc zaserwowała nam zimową aurę;)
Mój dzisiejszy program będzie dzielił się na dwie części.


Pierwsza z nich to część poważna (w której poznacie niezwykle znaną postać ze świata komiksów), druga to część komediowa (co będzie się w niej działo przekonacie się na końcu, więc czytajcie bracia i siostry! Czytajcie bez wytchnienia!)

CZĘŚĆ PIERWSZA:


Witam Was raz jeszcze w kolejnej odsłonie programu „Kto czyta ten wie”.

*aplauz i wiwaty*

W ostatnim odcinku mojego show gościliśmy niezwykle waleczną i tajemniczą postać, która w chwilach słabości potrafi pokazać swoja delikatną stronę. Pamiętacie żółwia Mańka? Bo to właśnie o nim mowa. Pozdrówmy go wszyscy serdecznie z tego uroczego studio!;)

*oklaski i pozdrowienia. Panowie rzucają krawatami, panie staniczkami. Ogólny chaos i zamieszanie. Na scenę wkracza czerwonoskóry gadzior z samych piekieł i samym spojrzeniem zamyka wszystkim buźki*

JA: O! Cóż za zamieszanie się zrobiło. Wybacz Hellboy, że musiałeś zareagować i zepsuć przez to swoje wielkie wejście.
HELLBOY: *groźnie mierzy wzrokiem*
JA: *struchlała* Drodzy czytelnicy, powitajmy proszę Hellboya!

*następuje grobowa cisza. Prowadząca jest postawiona w niezręcznej sytuacji. Hellboy siada po lewej stronie kanapy, ta unosi się z prawej. Mężczyzna przesiada się na prawą stronę. Kanapa unosi się z lewej. Prowadząca denerwuje się coraz bardziej. W końcu czerwonoskóry gość siada na środku kanapy. Ta załamuje się pod jego ciężarem*

JA: Echmmmm… Nasz dzisiejszy gość jest pół-demonem, pół-człowiekiem, przywołanym na ziemię aby zniszczyć ludzkość.

Ludzie na widowni bledną z przerażenia

JA: Drogi Hellboyu, czy chciałbyś nam coś o sobie opowiedzieć?
HELLBOY: Nie.
JA: Jakaś opowiastka?
HELLBOY: *Kręci głową*
JA: Dowcip?
HELLBOY: *Kręci głową*
JA: Miłe słowo dla wielbicieli?
HELLBOY: *Kręci głową*
JA: W takim razie może powiesz nam co zrobić na wypadek spotkania w zaciemnionej uliczce w środku nocy, jakiegoś okropnego potwora?
HELLBOY: *patrzy na wszystkich z uwagą, wprowadza napięcie* Brać nogi za pas.
JA: *totalnie zrezygnowana* Może powiesz nam dlaczego zdecydowałeś się wziąć udział w moim programie?
HELLBOY: Darmowe cygara i piwo.

*prowadząca załamuje ręce*

JA: Hellboyu dziękuję Ci za udział w dzisiejszym programie… Ciąg dalszy po przerwie.

*Gasną światła, Hellboy wyskakuje przez okno.*


***


REKLAMA

„Moje nogi pachną cudnie,

Rano, wieczór i w połuuuuuudnie.

Gdy powąchasz jedną nogę,

To upadniesz na podłogę!

Gdy powąchasz obie nogi,

To nie wstaniesz z tej podłogi!

Dlatego ja używam tylko dezodorantów do stóp marki StopSmrodek. Polecam. Krystyna Czubówna”

PO REKLAMIE


CZĘŚĆ DRUGA:


Witam Was w drugiej części programu. Teraz moimi gośćmi będą koleżanki z grupy, które miały czas, aby zaszczycić nas swoja obecnością! Powitajmy je ciepło!

*chaos i zamieszanie do potęgi entej. Pod sufitem latają miniaturki statków kosmicznych, nakręcane przez dzieci z widowni. Na scenę wchodzi grupka dziewczyn*

JA: Hejka dziewczyny!
KANNA: Cześć wszystkim!
NARU: Kanna, chciałam odezwać się pierwsza!
KANNA: Dobra, dobra. Nie histeryzuj…
NARU: Ja histeryzuję?! Nie opowiadaj głupot!

*Nastaje atmosfera grozy i rychłego zniszczenia. Sil-chan łapie Sao za koszulkę i obie znikają ze sceny. Afrobyta chowie się za złamaną kanapą a Cho bierze Minyuu pod pachę i wychodzi ze studio wyważając przy tym drzwi główne.*

KANNA: *zakasuje rękawy* Kto niby opowiada głupoty?
JA: Dziewczyny! Dziewczyny! Spokój!

*ŁUBUDUP! Prowadząca dostaje po głowie od Naru*

KANNA: Patrz co zrobiłaś! Kola będzie mieć guza!
NARU: Też zaraz będziesz go mieć!

*Naru rzuca się na Kannę. Ogólne zamieszanie. Smród, brud i kartofelki*

JA: Dziewczyny...

*BACH! Obrywa po głowie i upada na wznak*

JA: Dziewczyny...

*szepta resztką sił*

*Na scenę wkracza Hellboy. Naru obrywa z kamiennej pięści i wylatuje przez to samo okno, którym wcześniej wyskoczył Czerwony. Kanna zostaje złapana za włosy i ląduje w publiczności. Prowadząca stara się podnieść, ale obrywa po głowie drewnianym pudełkiem po cygarach. Traci przytomność...*

Koniec programu.

P.S. Oczywiście Kanna i Naru to łagodne i miłe owieczki;) zmieniłam je tylko na potrzeby programu i w ramach prima-aprilisowego żartu. Bez ich wiedzy. Sorka dziewuszki, nie gniewajta się na mnie :P
Kocham Was wszystkie :P

I parę słów parafialnych od Naru. Dzisiaj aktualkę wrzuciłam trochu za późno, bo Kola tyle tego tutaj dała, że html prawie mnie zabił!!! A tak w ogóle to dziś rozpoczynamy 2 nowe projekty, które zarazem są jointami z grupą Maneki Neko!! Brawooo~! A wkrótce będzie kolejny joint, zobaczycie sami z kim... ;3

I teraz smacznego, łapcie chapki:

1. Futari no Renai Shoka vol.01 ch.01 Nowość Joint
2. Papillon Hana to Chou vol.06 ch.26

3. Shishunki Bitter Change vol.01 ch.01
Nowość Joint

Obrazek

comments powered by Disqus
 
stat4u
Html&Design: Kanna, based on: Alpha Studio.