Obrazek

To znowu ja.

20.10.2013
Napisane przez: Tsuki-san
Obrazek Macie i podziwiaaajcieeee! *mówi o zdjęciu* Coś chciało, abym ponownie zrobiła aktualkę. No dobraaa, niech straaacę i coś Wam tam opowiem :D Ostatnio wydarzyło się coś baaardzo fajnego. Otóż ja, jako osoba anonimowa, o jakimś tam sobie nicku powiązanym z księżycem, pracująca w grupie skanlacyjnej, przemawiająca do Was co dwa tygodnie miałam przyjemność poznać jedną z Was – osobę, która czyta nasze mangi. Muszę przyznać, że to było dość ciekawe doświadczenie.
Stanąć oko w oko, twarzą w twarz z kimś, kogo znacie tylko z nicku internetowego. Nie wiecie jak wyglądamy, czy nie mamy jednego oka, czy może jesteśmy takimi dupeczkami, aż żal, że pracujemy anonimowo (Tsu, ogarnij xD). Sam fakt, że mogłam w realu porozmawiać z kimś o mangach i muzyce, którą lubię było bardzo miłym i fantastycznym doświadczeniem. Bardzo rzadko mam okazję byś tak mega sobą przy drugiej osobie – to naprawdę świetne uczucie :) Po tym spotkaniu to z chęcią zrobiłabym jakąś imprezę integracyjną z fanami haha xD Swoją drogą bałam się, że zniechęcę do naszej grupy tym spotkaniem naszą fankę – Maron :) Ale pierwsze koty za płoty ^^
Druga sprawa – ludzie, znalazłam anime, które koniecznie musicie obejrzeć. KONIECZNIE, czaicie?! Nie jest to romans (niestety), ale to był mój ostatnimi czasy najlepiej poświęcony czas, jeśli chodzi o anime. Czy znacie taki tytuł jak Mushishi? Kochani… co za klimat, główny bohater i jego przygody. Czegoś tak dobrego, nadprzyrodzonego już dawno nie oglądałam. Jedynie wszystkie sezony Natsume Yuujinchou zachwyciły mnie podobnie, co anime Mushishi. Nie wiem, czy to dlatego, że lubię wszystko co z duchami związane, ale po prostu połknęłam ten tytuł i szczerze, chciałabym nadal to oglądać. Ten spokój, kolory, dialogi. Nawet tytuły odcinków były niesamowite. Jedyne, co lekko mi nie pasowało, to muzyka, ale TO NIE JEST WAŻNE. Liczy się to, co jest w środku.
Trzecia sprawa – coś zesłało nam nową korektorkę! Lilith, witamy na pokładzie załogi Sukoshi Kurushimi! Nie wstydź się i bądź z nami jak najdłużej. Lilith napisała coś, co bardzo uradowało me serce. Słowa typu „inni narzekają, że nie ma rozdziałów, a nawet nie pomogą” cholernie mi się spodobały! To się nazywa konkret podejście! Jeszcze raz serdecznie witamy Cię w grupie :)
Sprawa czwarta – Kanna nam umarła, a dokładniej jej komputer. Z racji tego, że szefowa pracuje nad wieloma mangami, nie mam pojęcia, kiedy pojawi się następna aktualka. Bądźcie cierpliwi :) Może niebawem odżyje :D
Sprawa piąta (i chyba ostatnia) – pod osłoną nocy zaatakowała mnie pewna myśl… Ask.fm – znacie coś takiego? Wiecie… Wchodzicie, zadajecie pytania, a osoba, która to założyła na te pytania odpowiada. Co Wy na to? Czy bylibyście czymś takim z naszej strony zainteresowani? Będziecie mogli pytać praktycznie o WSZYTSKO (możecie darować sobie pytania typu, jakie rozmiary ubrań nosimy itp. :D). Począwszy od mang i anime, po członków grupy. Zapewne pieczę będę nad tym sprawować ja (a że bardzo lubię takie rzeczy, to nie będę Was zaniedbywać :D)
Zachęcam do komentowania i zdawania relacji na temat anime Mushishi, jeśli ktoś obejrzał :)
Dzisiaj w Wasze łapki oddajemy:

1. Chocolate vol.3 chap.9
2. Daddy Long Legs vol.1 chap.6
3. Daddy Long Legs vol.1 chap.7
4. Nobody Knows vol.4 chap.16

Obrazek

comments powered by Disqus
 
stat4u
Html&Design: Kanna, based on: Alpha Studio.