Obrazek


Wasz dzielny ochotnik.

14.06.2017
Napisane przez: Afrobyta
Obrazek Czołem :) miałam tak wiele pomysłów na temat aktualki, że aż zgłosiłam się na ochotnika. Oczywiście gdy tylko to zrobiłam... pufff i uleciały. Niestety już za późno na odwrót :P Miesiąc matur dobiegł końca, lato w pełni i sezon grillowy też i właśnie podczas ostatniego spotkania przy mięsku jedna z zebranych osób uświadomiła mi, że to już dekada odkąd zdałam egzamin dojrzałości (taaa Afro publicznie przyznała się ile ma lat. Pamiętajcie, wiek to tylko liczba, a nie stan umysłu xD). Z tej okazji postanowiłam podzielić się z Wami moją maturalną przygodą. Mało brakowało, a musiałabym zdawać z młodszym rocznikiem...

Liceum do, którego uczęszczałam znajdowało się w innej miejscowości, więc na lekcje codziennie dojeżdżałam pociągiem. Wiadomo nie kursują one co 5 minut, czasami trzeba czekań nawet kilka godzin. I dlatego mój tata zaoferował się, że zawiezie mnie samochodem na egzamin z polskiego, żebym nie czekała i nie denerwowała się przed salą.
Oczywiście nikt nie przypuszczał, że mój brat zapomni, iż w tym samym dniu wyjeżdża na wycieczkę klasową...
Przyszedł pierwszy dzień matur i obudziło mnie zamieszanie w domu. Zadzwoniła wychowawczyni mojego brata z informację, że czeka na niego autokar. W 15 minut spakowałam z mamą jego bagaż i wsadziłyśmy go do samochodu i tata już pędził z nim do autobusu i czekającej klasy. A co ze mną? Pociąg odjechał, tata wiezie brata. Na szczęście było na tyle wcześnie, że tata zdążyłby wrócić i mnie podrzucić. Ale jak to bywa w takich sytuacjach, kolej na złośliwość rzeczy martwych. Pech chciał, zepsuł się samochód, tata nie mógł wrócić. Sytuacja nie wyglądała za wesoło, ale udało się poprosić sąsiadkę o pomoc. Jakby tego wszystkiego było mało, po drodze utknęłyśmy w niesamowitym korku. Sąsiadka potwornie się denerwował, ja o dziwo byłam spokojna. Może pogodziłam się z tym, że trzeba będzie pisać w następnym roku. Nie wiem. Do szkoły dotarłam na kilka minut przed egzaminem. Biegłam na złamanie karku, wpadłam do sali, a tam na dzień dobry widzę nauczyciela od matematyki z podbitym okiem (chyba zaszalał w majówkę). Losuję miejsce... znajcie moje szczęście – pierwszy rząd przy oknie. Rozdają nam arkusze, start i zaczyna się koncert. Pisaliśmy w sali gimnastycznej, która mieściła się w piwnicy, a okna wychodziły na tył szkoły. I w momencie gdy zaczęliśmy, ktoś postanowił, że mu niedobrze i przez bitą godzinę słuchaliśmy jak wymiotuje, albo przynajmniej usiłuje. Nie polecam. Do końca życia nie zapomnę mojej przygody zwanej maturą. Po egzaminie żartowałam, że limit pecha wyczerpałam na długi czas, bo reszta egzaminów przebiegła bez większych niespodzianek :D


Jeśli ktoś dotrwał do tego momentu, to nie uciekajcie jeszcze do nowych rozdziałów. Mam małe ogłoszenie dla fanów manhwy The Bride of The Water God oraz dla dramoholików. Jak się słusznie domyślacie powstanie dramowa adaptacja tejże manhwy :) Premiera planowana jest na 3 lipca. Opisy zapowiadają, że akcja będzie się toczyć w czasach współczesnych. Trochę szkoda klimaty i kostiumów, ale pożyjemy zobaczymy... Dorzucę jeszcze ciekawostkę o odtwórcy roli Habeak'a – Nam Joo-Hyuk'a. Wspomniany przystojniak ma chyba jakieś powinowactwo do wody. Grał już dwukrotnie pływaka (School 2015, Weightlifting Fairy Kim Bok-Joo) aż w końcu został Bogiem Wody :D Znajcie moją dobroć. Oto zwiastuny:
Zwiastun 1
Zwiastun 2

1. Ayahatori Shoukanchou vol.02 ch.07
2. Grainerie vol.01 ch.9.5
3. Boku no Ushiro ni Majo ga Iru vol.01 ch.19
4. Boku no Ushiro ni Majo ga Iru vol.01 ch.20

Obrazek

comments powered by Disqus
 
stat4u
Html&Design: Kanna, based on: Alpha Studio.