Obrazek

Hello Every Body ”Zagubiony wędrowca.”

15.12.2015
Napisane przez: UchihaGuren
Obrazek Tak więc dzisiejsza aktulka została napisana przez mua... czyli Uchiha Guren. Na początku coś o mnie gdyż wszem i wobec noo to jest moja eto.......... noo dobra First aktulka... >,< . Tak! śmiejcie się z biednej Guren...! No dobra zostawmy to . Tak wiec jak już wiecie pisze po raz pierwszy, więc na suwa się stwierdzenie iż jestem świeżakiem no i nie znam dużo osób z grupy tak więc Hajimemashite! Yoroshiku onegai shimasu. Znam tylko (SZCZERZE) Naru no i naszego rodzynka ale to tak przelotnie. Noo bo to Naru jest miłością mojego życia No ale o tym może kiedy indziej. "Oshiete Guren sensei" Już już za spokoje wasze pragnienie na megaśną aktulke (chociaż już ją dawno rozpoczęłam...). Noo to od czego by tu zacząć (kontynuować)? Noo wiem... najlepiej od tego, że licząc od tego dnia za tydzień ostatni dzień idzimy do budy (szkoły do tych, którzy kochają to miejsce). Czyż to nie wspaniałe! I potem długo oczekiwany urlop...
Mmm ja chcę już teraz ! No Wiadomka wszyscy czekają na święta by dostać prezenty od gwiazdora buhhaha noo i oczywiście na sylwester. Ale powiem wam jedno To TAK JAK SZYBKO PRZYJDZIE TAK SAMO SZYBKO ODEJDZIE. Dlatego pamiętaj ciesz się chwilą bo na tym polega życie. I Ceńcie ludzi nie za to co mają a za to co robią. Bo czyny liczą się bardziej niż słowa. Taka se ciocia dobra rada.

Mówię wam Sountracki z Naruciaka są epickie ....Toshiro Masuda jest geniuszem (czemu o tym? booo akurat słucham se sountracków z Naruciaka)

Mam ochotę na czekoladę a wy? Oh... Czekolada ... w święta to właśnie w wokół słodyczy wszytko się kręci. Ciocia Wiki powiada tak: „Słodycze – gotowe produkty spożywcze o słodkim smaku i zazwyczaj o stałej konsystencji, które spożywa się zwykle między posiłkami. Słodycze produkuje się zazwyczaj z cukru z dodatkiem mleka, wody, kakao, wiórków kokosowych bakalii ”Zajechało chemią..... Mamy mnóstwo słodyczy a o to m.in.: cukierki (Aaaa takie małe skurczybyki), czekoladę (To takie co się topi), ciastka (One zajebiaszczo się kruszą kiedy je jesz), wafelki (to samo co wyżej ta sama rodzinka), batony (ooo to mamy grubszą sprawę), pakowane galaretki (mmm takie sprężyste), żelki (noo każdy jadł żelki z biedronki), Ehh SŁODYCZE SŁODYCZE I JESZCZE RAZ SŁODYCZE! To właśnie... Hehehe, dzięki nim dentyści mają jak zarabiać hajs. Same plusy (noo oprócz dziurawych zębów, ale kto by się tym przejmował).

No alem się rozpisała... no ale jeszcze trochę bo mam wenę Gihi. Noo trochę na osłodę opowiem wam jak przestałam wierzyć w gwiazdora... (na osłodę buhahha) No więc tak... Moja wiara w ów dziada zakończyła się gdy miałam 4 lata i moja spostrzegawczość budziła we wszystkich lęk. Sumari byłam bardzo cwanym dzieckiem. To było tak. (Wkracza w świat wspomnień) Na niebie pojawiła się pierwsza gwiazdka, i jak to bywało wtedy gdy miałam przerwę od szamanka i bawiłam się w moim pokoju (Teraz moim wtedy dzieliłam go z bratem ... I Kill him...kiedyś.. )[( „omae o korosu”.- wykrzyczała dziewczynka)- taki dodatek xd)] mama zawołała mnie i brata do dużego pokoju. (salon) Gdy zasiedliśmy na naszych miejscach jak zawsze rozpoczęło się dzwonienie dzwonków i do pokoju wszedł „Gwiazdor” No i oczywiście mój brat pobiegł do niego i go przytulił i krzyczał :”PREZENTY” A ja? O nie... stałam i się patrzyłam... Wszyscy spojrzeli się na mnie a ja powiedziałam „Mikołajku (jak byłam mała uważałam, że mikołaj od butów i gwiazdor to to samo więc nazywałam ICH Mikołajki (i tak o to powstała impreza pt." Mikołajki" -- heheh żarcik xd) dlaczego masz ubrane laczki mojego tatusia?” Wszyscy wybuchneli śmiechem... a ja stałam nie wzruszona i czekałam na to by ktoś zaspokoił mój umysł, który czekał na odpowiedź” W ten odezwała się mama i powiedziała „Kochanie dobrze wiesz, że nie lubie jak ktoś wchodzi w butach po mieszkaniu więc tata pożyczył mu swoje laczki” Dla normalnego dziecka była by to dostateczna odpowiedź i poleciało by na powitanie ale ja nie jestem „normalna”. Tak więc uderzyłam z podwójną kontrą. I powiedziałam „Ale to nie wyjaśnia tego, dlaczego taty nie ma razem z nami” W ten gdy mama miał podać argument (Który zapewne brzmiał by tak: Tata jest na klatce zaraz przyjdzie. Może nie wiem... xd) spojrzałam w oczy „Mikołaja” I zobaczyłam znajomy błysk w oku, który zawsze sprawiał, że nawet jeśli byłam smutna wystarczyło spojrzeć w te oczy i od razu świat był piękniejszy ale to nie tylko błysk ale też uśmiech, który pojawiał się rzadko i właśnie dlatego był aż tak cenny. I to właśnie to zdradziło prawdziwą postać mikołaja. Co wydarzyło się po tym jak się spostrzegłam? Oczywiście z szelmowskim uśmiechem na twarzy powiedziałam „Tato ściągnij kurtkę bo się zgrzejesz” Po tych słowach wszyscy znowu spojrzeli się na mnie i w ten przemówił „Zagubiony wędrowca” i powiedział z uśmiechem na twarzy „ No to czas na prezenty”. I tak kończy się ta opwieść a wraz z nią ta aktulka. Rozpisałam się... hehhe no ale mam to w zwyczaju.

W ten magiczny czas świąt, życzę wszystkim by te święta jak i każde inne spędzili je z bliskimi dla was osobami, ponieważ święta to czas umacniania więzi z innymi ludźmi. Tak więc umacniajcie je ponieważ ów więzi będą wam w życiu potrzebne...

No to by było na tyle SAYONARA I BUZIACZKI No i ode mnie mały prezent : Po wielu ciężkich próbach........ w końcu, po rocznej przerwie od wydawania ów mangi... powraca na scenę ......................... długo oczekiwana... najlepsza... i jedyna w swoim manga ....... pt.: „MOMOIRO HEAVEN”!!!!!!!

Mam nadzieje, że udany prezent ;] No i moje pytanie do was. „A jak wy wspominacie święta gdy byłyście tylko częścią siebie, którą jesteście teraz?”

1. Momoiro Heaven v.01 ch.02

Obrazek

comments powered by Disqus
 
stat4u
Html&Design: Kanna, based on: Alpha Studio.